Social media napędzają e-commerce

Social media napędzają ecommerceMedia społecznościowe należą do tych kanałów cyfrowych gdzie sprzedaż rośnie najszybciej, a dynamika wzrostu wartości zakupów jest trzy razy wyższa niż w tradycyjnym już ecommerce. To globalne zjawisko jest w znacznej części skutkiem  zachowań wykształconych w czasie pandemii, a także rosnącej dozy interaktywności w czasie zakupów generowanej przez sprzedawców i influencerów.

E-commerce wcale nie zwalnia

Na całym świecie wielkimi entuzjastami social mediów są młodzi ludzie w wieku 18-34 lata. Globalny, średni i dzienny czas ich użytkowania to około dwie i pół godziny, ale w najmłodszych populacjach jak Filipiny, Indonezja czy Nigeria ponad cztery, gdy w znacznie starszej średnio Japonii mniej niż godzina dziennie. Szacunki Statista wskazują, że w ostatnim roku globalne zakupy za pośrednictwem mediów społecznościowych bliskie były biliona dolarów, a to prawie dwa razy więcej niż w roku 2020, bo już co czwarty użytkownik robi w nich zakupy. To przekłada się na wysoki i rosnący 20 proc. udział social media w zakupach online. Wysoka, ponad 30 proc. dynamika zakupów w nich ma się utrzymać do 2026 roku co przełoży się na transakcje w wysokości 2,9 biliona dolarów.

Najbardziej aktywni są Chińczycy gdyż prawie co drugi internauta z Państwa Środka kupuje na platformach społecznościowych. Tu udział zakupów społecznościowych w sprzedaży ecommerce przekroczył w zeszłym roku 13 procent czyli ponad 350 mld dolarów, gdy w USA było to zaledwie 5 procent. Jednak i na tym rynku należy spodziewać się szybkiego wzrostu zakupów przez użytkowników social media, a ten kanał sprzedaży ma wygenerować w 2025 roku ponad 80 mld dolarów obrotów tj. ponad dwukrotnie więcej niż 2021 roku. Ponad 60 proc. amerykańskich internautów do 25 roku życia w 2021 roku dokonało przynajmniej jednego zakupu  w social mediach i z pewnością  będzie ich więcej. Ogromny potencjał sprzedażowy mają Indie, gdzie już 45 proc. użytkowników internetu stało się publicznością live streamingu, jednak to Tajlandia dzierży światowy rekord pod względem udziału mediów społecznościowych w zakupach ecommerce. Aż 90 proc. kupujących online dokonało przynajmniej jednej transakcji za ich pośrednictwem.

W Europie wartość sprzedaży w społecznym ecommerce szacowana jest na ponad 65 mld dolarów w zeszłym roku, to niewiele w porównaniu z innymi rynkami, będzie ona jednak w ciągu kolejnych pięciu lat rosnąć w 36 proc. średniorocznym tempie. To prawie cztery razy szybciej niż prognozowany wskaźnik wzrostu globalnego ecommerce. Według PayPal Ecommerce Index 2022 w drugiej połowie zeszłego roku aż 43 proc. mieszkańców Europy dokonało przynajmniej jednego zakupu poprzez social media. W Polsce ten wskaźnik był nawet wyższy i wyniósł 46 procent, a jednocześnie 29 proc. badanych polskich internautów deklarowało działalność sprzedażową za ich pośrednictwem w zeszłym roku. Szacunkowa całkowita wartość transakcji w social media mogła przekroczyć 2,7 mld dolarów a to ponad 13 proc. handlu online w naszym kraju. Oznacza to, że miesięczna wartość zakupu w analizowanym kanale sprzedaży w Polsce przekroczyła 500 PLN na klienta.

Wobec szybkiego rozwoju sprzedaży w nowych mediach w wielu krajach rośnie wartość inwestycji w działania marketingowe na dedykowanych platformach. Globalnie szacowane są one na 15 proc. wartości budżetów reklamowych. Dotychczas najwięcej zakupów dotyczyło odzieży, kosmetyków, produktów elektronicznych i żywności, jednak jej udział może maleć w związku z końcem pandemii. Według badań portalu Businesswire najbardziej popularnym na świecie miejscem zakupów społecznościowych w zeszłym roku był Facebook, dzięki któremu zakupów dokonywało 58 proc. internautów, Instagram (46 proc.) i TikTok (16 proc.). W Polsce dwa pierwsze media okazały się również najbardziej popularne pod omawianym względem, natomiast trzeci miejsce uzyskał YouTube. Jednocześnie co czwarty polski internauta dokonał już zakupu w czasie live streamingu.

Ta specyficzna forma zakupów online bardzo szybko się rozwija i generuję ponadprzeciętne  zyski. Jak wskazuje analiza McKinsey zatytułowana „Social commerce: The future of how consumers interact with brands dwugodzinne wydarzenie na platformie TikTok generować może wartość sprzedaży porównywalną z tygodniowymi  przychodami flagowych sklepów sieciowych w branży mody. Wykorzystywana z pomocą dedykowanych gogli technologia rozszerzonej rzeczywistości pozwala przymierzać wirtualnie nie tylko stroje ale także makijaże jak ma to miejsce na platformie Snapchat.

Doskonałe wyniki sprzedaży w streamingu są skutkiem współpracy z celebrytami i influencerami, którzy w czasie wydarzenia wchodzą w relacje z publicznością. Dlatego wskaźniki konwersji (liczba transakcji w stosunku do liczby klientów odwiedzających), szczególnie w Chinach są nawet dziesięciokrotnie wyższe niż w przypadku tradycyjnych witryn ecommerce, gdzie średnio wynoszą one 3 procent. Ten model sprzedaży wspierany jest w chińskich social mediach  przez liderów opinii w postaci blogerów i celebrytów (KOL) oraz opiniotwórczych konsumentów (KOC). Ci pierwsi są profesjonalistami, posiadającymi dziesiątki milionów obserwujących, przede wszystkim na platformie Douyin (lokalna wersja TikToka), ci drudzy zwani też mikro influencerami reklamują marki w swoich grupach społecznościowych w zamian za próbki produktów, które mogą otrzymać i testować jako pierwsi.

Stosunkowo nową kategorią liderów opinii są w pełni cyfrowi fikcyjni influencerzy. Należy do nich Miquela, stworzona przez start-up Brud z Los Angeles, która na Instagramie w pandemii współpracując z marką Calvin Klein miała ponad 3 miliony obserwujących, a obecnie wspiera lifestylowy brand odzieży PacSun z Kalifornii i udziela się także w metaversie. Inną syntetyczną influencerką stworzoną przez Joerga Zubera jest Noonoori promująca do tej pory Diora i  Gucciego. Żywą blogerką kulinarną była do niedawna natomiast w Chinach Li Ziqi, która umieszczała w mediach społecznościowych artystyczne kulinarne filmy, przeznaczone głównie do mieszkańców mniejszych miast i wsi. W szczycie pandemii, wyceniana na 10 mln dol. celebrytka, mogła pochwalić się ponad 70 mln obserwujących na trzech platformach społecznościowych. Ich użytkownicy mogli otrzymać nawet 30-proc. zniżkę, pod warunkiem przyciągnięcia do pokazu odpowiedniej liczby swoich przyjaciół, którzy także mogli być objęci bonifikatą, w innej wersji użytkownik mógł otrzymać rabat progresywny wraz z polecaniem zakupów kolejnym klientom. Influencerka ucichła na kilka miesięcy wskutek prawnego sporu ze swoim agentem, ale już go rozwiązała, więc fani mogą oczekiwać jej rychłego powrotu.

Z upływem czasu sprzedaż poprzez social media w tym live streaming będzie miała rosnąca konkurencję w trójwymiarowej przestrzeni jaką jest metaverse, gdzie już teraz można dokonywać zakupu zarówno realnych jak i cyfrowych produktów. McKinsey wskazuje, że do  2030 roku 80 proc. klientów ecommerce będzie już miało doświadczenia związane z zakupami w trójwymiarze, a w ciągu najbliższych 3-4 lat aż 30 procent globalnych organizacji będzie w stanie oferować sprzedaż swoich produktów w tej przestrzeni.

Related articles

Wywiad z Krzysztofem Jaskułą, założycielem Slopera

W ostatnich dniach miałem możliwość usiąść z Krzysztofem Jaskułą,...

ZPF: XII Kongres Regulacji Prawnych – 11 kwietnia 2024

Kongres poświęcony regulacjom w obszarze zarządzania wierzytelnościami ma na...

Raport na temat zarobków i satysfakcji w branży IT

Informacja prasowa Pracownicy branży IT pozytywnie ocenili swoja sytuację zawodową...
Mirosław Ciesielski
Mirosław Ciesielski
Wieloletni menedżer sektora bankowego (m.in. GE Capital i GE Money Bank; Bank BPH). Doktor nauk ekonomicznych, wykładowca akademicki – Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku, Uniwersytet Gdański. Ekspert Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Publicysta ekonomiczny (obserwatorfinansowy.pl; forsal.pl; interia.pl.; fintek.pl).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj